26 kwietnia 2016

Złośliwość rzeczy martwych – mało kto rozumie to powiedzenie tak dobrze, jak operator maszyny budowlanej. Gdy dochodzi do awarii oznacza to całą lawinę problemów. Najgorsze jest to, że nigdy do końca nie wiadomo, jak długo potrwa przerwa w pracy. Okazuje się jednak, że duży wpływ na to ma zachowanie operatora w kilka chwil po tym, jak odnotuje on uszkodzenie maszyny. Podpowiadamy Wam, co należy wtedy zrobić, aby nie pogorszyć sytuacji.

 

Awaria maszyny budowlanej? Żadnych gwałtownych ruchów!

 

Sytuacja, z którą spotkała się chyba większość operatorów. Pracujemy, skupiamy się na zadaniu, aż tu nagle maszyna „przestaje rozmawiać”. Najczęściej nagła awaria ma związek z uszkodzeniem któregoś z elementów układu hydraulicznego, ewentualnie napędu. Co robić? Przerwać pracę i nie próbować uruchomić maszyny na siłę! To może tylko pogorszyć sytuację.

 

Po zabezpieczeniu maszyny możemy przystąpić do oględzin. Doświadczony operator bez trudu oceni, który z elementów mógł ulec awarii. Klasycznym problemem jest wyciek. Zanim jednak ogłosimy światu swoje znalezisko i zadzwonimy do dostawcy z prośbą o dostarczenie konkretnej części, musimy upewnić się, że nasza diagnoza jest słuszna.

 

  • Wielokrotnie mamy do czynienia z klientami, którzy są święcie przekonani, że zlokalizowali problem i proszą o błyskawiczną dostawę potrzebnej im – tak sądzą – części. Równie często okazuje się, że byli w błędzie. Powód? Ominęli bardzo ważną czynność, mianowicie zapomnieli o dokładnym wyczyszczeniu podejrzanego podzespołu. Bez tego nie ma możliwości 100% określenia, co jest źródłem wycieku – zaznacza Sebastian Rusin z firmy WIBAKO, serwisu maszyn i dostawcy części zamiennych.

 

Dokładne wyczyszczenie elementu, który może być uszkodzony jest bardzo ważne, bo czasami ta drobna czynność pozwala zaoszczędzić mnóstwo pieniędzy. Może się bowiem okazać, że za wyciek odpowiada zwykła uszczelka lub przetarty wąż.

 

Gdy znajdziesz winnego

 

Po ustaleniu, która część odpowiada za awarię maszyny, możemy przystąpić do jej demontażu. Robimy to jednak bardzo ostrożnie.

 

  • Przed demontażem część trzeba dokładnie umyć. Chodzi o to, aby w trakcie pracy do układu hydraulicznego czy napędowego nie dostały się żadne zanieczyszczenia, które spowodują kolejną awarię – dodaje Sebastian Rusin.

 

Nasz specjalista z WIBAKO zwraca uwagę na to, aby demontaż uszkodzonej części przeprowadzić w skupieniu i bez zbędnego pośpiechu:

 

  • Wyobraźmy sobie, że demontujemy rozdzielacz. Zanim zaczniemy odkręcać przewody, musimy zbić ciśnienie oleju – zapewni nam to bezpieczeństwo. Następnie oznaczamy sobie wszystkie węże, żebyśmy później nie mieli problemu z ich prawidłowym podłączeniem. Możemy użyć punktatora, kolorowych opasek - metoda jest dowolna. Po oznaczeniu warto jeszcze zrobić zdjęcie. Złe podłączenie węży spowoduje brak możliwości uruchomienia maszyny – mówi Sebastian Rusin.

 

Oczywiście ponownie pamiętamy o zaślepieniu wszelkich wlotów, szczególnie węży, co uchroni układ przed przypadkowym zanieczyszczeniem.

 

Wszystkie opisane zasady dotyczą także diagnozowania i usuwania awarii układu spalinowego czy napędowego – podstawa to czystość i dokładność, bo niechlujstwo i pośpiech niestety zwykle oznaczają jedno – wydatki.

 

e-maszbud.pl

 

Awaria maszyny budowlanej – co robić? Poradnik E-maszbud.pl! 

REKLAMA

REKLAMA

REKLAMA

REKLAMA

REKLAMA

REKLAMA

REKLAMA

REKLAMA

REKLAMA

REKLAMA

REKLAMA

REKLAMA

REKLAMA

e-maszbud.pl to e-gazeta o maszynach i sprzęcie budowlanym: nowości, wiadomości, prezentacje, wydarzenia

MENU