Dwa słowa: ekologia i ekonomia doskonale podsumowują to, co dzieje się we współczesnej branży maszyn budowlanych. W obliczu inwazji najnowocześniejszych silników spełniających restrykcyjne normy emisji spalin i wielu innych elementów proekologicznych, można by się zastanowić – co jeszcze trzymają w zanadrzu producenci? Trzymają sporo. Tym razem karty odkrywa CIFA, która prezentuje swoją betonomieszarkę Energya E9 – model mogący zrewolucjonizować branżę dostawców betonu.

 

Energya E9 – pierwsza hybrydowa betonomieszarka na świecie

 

Betonomieszarka Energya E9 w zasadzie przypomina klasyczną maszynę spod znaku CIFA. Widzimy charakterystycznie rozmieszczenie elementów zewnętrznych konstrukcji, które gwarantują bardzo dobre wyważenie podwozia i lepsze rozłożenie ciężaru. Od razu jednak rzuca się nam w oczy ciekawe malowanie. CIFA swoją najnowszą propozycję ozdobiła odważnymi kolorami, które nadają betonomieszarce dynamicznego wyglądu. Karoseria jest w pełni ocynkowana i zabezpieczona antykorozyjnie, co powinno znacząco wydłużyć okres eksploatacji maszyny.

 

Wyszliśmy od wyglądu, ale przecież najciekawsze rzeczy schowane są pod poszyciem. Energya E9 jest pierwszą hybrydową betonomieszarką na rynku. W Polsce to w ogóle absolutna nowość, którą na nasz rynek wprowadza wyłączny przedstawiciel CIFA nad Wisłą, firma Tarbi. Hybrydowa, czyli jaka? Nie, wcale nie chodzi o napęd, ale o obsługę bębna. Producent zrezygnował ze zwykłego układu silnika i pompy hydraulicznej. W zamian mamy silnik elektryczny zasilany z akumulatorów litowych (najbardziej wytrzymałych na rynku). Same akumulatory mogą być klasycznie ładowane przy użyciu gniazdka elektrycznego (jest to najbardziej efektywny tryb pracy) lub za pośrednictwem generatora napędzanego przez silnik betonomieszarki. Pamiętajmy, że bęben ma pojemność aż 9 m3, co oznacza, że wymagana jest spora siła do wprawienia go w obrót. CIFA długo pracowała nad koncepcją i dziś może z pełną odpowiedzialnością oferować to rozwiązanie na europejskim rynku.

 

Hybrydowa betonomieszarka? Po co?

 

Pytanie jest zasadne, bo na pewno wielu z naszych czytelników mających na co dzień kontakt z transportem betonu, nie do końca widzi sens w rozwiązaniu proponowanym przez CIFĘ. Odpowiedź jednak nasuwa się sam – wystarczy wrócić do początku naszego artykułu. Ekologia.

Dbałość o środowisko naturalne jest dziś priorytetem wszystkich urzędników odpowiedzialnych za dopuszczanie pojazdów do ruchu. Trend ograniczania emisji spalin (i to drastycznego) dosięgnął już wszystkie kategorie maszyn, od samochodów osobowych po ciężkie trucki. Branża budowlana również jest na cenzurowanym. Odpowiedzialni i przewidujący producenci nie czekają na nowe wytyczne, tylko cały czas się do nich przygotowują. Tak robi CIFA. Energya E9 jest betonomieszarką o bardzo niskim oddziaływaniu na środowisko. Silnik elektryczny napędzający bęben nie emituje dwutlenku węgla i innych szkodliwych gazów, jest również praktycznie bezgłośny.

 

Przyjrzyjmy się zatem technologii, która pozwoliła CIFIE stworzyć pierwszą hybrydową betonomieszarkę na świecie. System złożony jest z głównego silnika elektrycznego, który został zamontowany na reduktorze. Układ uzupełniają dwa mniejsze silniczki elektryczne – jeden awaryjny (podtrzymuje obroty bębna podczas wyładunku) oraz drugi, który jest umieszczony na przystawce mocy. Bardzo ważny dla całej idei hybrydowej jest system KERS. Tak, ten sam, który gościł w Formule 1. System odzysku energii w wyniku hamowania został w Energya E9 wzbogacony o odzysk energii także podczas zwalniania obrotu bębna.

 

Wprowadzenie do układu elementów elektrycznych nie jest wyłącznie zabiegiem marketingowym. Właściciel takiej betonomieszarki odczuje realne korzyści – mniejsze zużycie paliwa, mniejszy hałas, większa płynność pracy i niższa emisja szkodliwych gazów.

 

Betonomieszarka hybrydowa Energya E9 jest oczywiście droższa od standardowej maszyny o podobnych parametrach roboczych tego samego producenta. CIFA ma tego świadomość i póki co ten model traktowany jest jako symbol postępu firmy i kierunku, w którym ma podążać. Przedsiębiorcy powinni jednak zwrócić uwagę, że wyższy koszt zakupu jest w pełni uzasadniony niższymi kosztami eksploatacji. Oznacza to, że Energya E9 się po prostu spłaci – i to w perspektywie kilku lat.

                                                                   

                                                                                                                                          e-maszbud.pl

 

CIFA Energya E9 – tak wygląda przyszłość transportu betonu.

13 października 2014

REKLAMA

REKLAMA

REKLAMA

REKLAMA

REKLAMA

REKLAMA

REKLAMA

REKLAMA


REKLAMA

 

REKLAMA

 

REKLAMA

REKLAMA

REKLAMA

e-maszbud.pl to e-gazeta o maszynach i sprzęcie budowlanym: nowości, wiadomości, prezentacje, wydarzenia

MENU