12 października 2014

Zwykle lepsze jest wrogiem dobrego, ale nie w tym przypadku. Case właśnie wprowadziło szereg zmian w swojej serii miniładowarek, proponując klientom doskonałe parametry pracy i większą ekonomię. Zmianom towarzyszyła też myśl o potrzebach operatorów. Co z tego wyszło? Zapraszamy do naszego przeglądu aktualnej oferty miniładowarek Case.

 

Case stawia na moc i wydajność

 

Firma już teraz ma bardzo silną pozycję na rynku miniładowarek, ale postanowiła pójść dalej. Wszystkie nowości w ofercie mają na celu zwiększenie wydajności maszyn i pokonanie konkurencji na polu efektywności miniładowarek. Zmiany były trudne do wprowadzenia, ponieważ producentowi zależało na jednoczesnym powalczeniu o jeszcze mniejszą emisję spalin, ograniczeniu zużycia paliwa i powiększeniu kabiny. Czy się udało? Zdecydowanie tak!

Case zabrało się za modernizację 10 swoich maszyn z tego segmentu – 7 ładowarek kołowych i 3 gąsienicowych. We wszystkich modelach zagościły bardzo nowoczesne silniki spełniające normę emisji spalin TIER IV. Wbrew powszechnym opiniom, rygorystyczne normy mogą pozytywnie wpływać na właściwości maszyn. Case udowadnia to na przykładzie swoich miniładowarek kompaktowych. Przy jednoczesnym ograniczeniu emisji szkodliwych związków, udało się zoptymalizować moc i dodatkowo obniżyć spalanie. Perpetum mobile? Aż tak daleko w swoich opiniach nie idziemy, ale zdecydowanie doceniamy zmiany, jakie zaszły w sprzęcie Case.

 

Zmiany w miniładowarkach Case – silniki przede wszystkim

 

Największą zmianą w ofercie Case jest wycofanie z rynku bestsellerowego modelu SR 150. Zastąpiła go zupełnie nowa maszyna – SR 160. Nowy model ma aż o 15% wyższą moc (obecnie 60 KM), a silnik oczywiście spełnia normę Tier IV. Jednocześnie udało się uniknąć konieczności przeprojektowania kabiny. Moment obrotowy wzrósł z kolei o 27%. SR 160 nadal będzie zdobywać rzeszę klientów szukających kompaktowych rozmiarów i dużych możliwości w jednym. Miniładowarka ma zdolność operacyjną na poziomie 725 kg, a wysokość zrzutu wynosi ponad 2200 mm. To znakomite wyniki w tej klasie sprzętu.

 

Zmiany zaszły także w najmniejszej miniładowarce w ofercie Case – SR 130. Tu pojawił się 2,2 litrowy silnik Tier IV o mocy 49 KM. Niską emisję udało się osiągnąć dzięki zastosowaniu chłodzonego układu recyrkulacji spalin CEGR.

Jednocześnie producent uniknął konieczności montowania filtra cząstek stałych, co powinno przełożyć się na mniej kłopotliwą eksploatację.

 

Nowoczesne i ekologiczne silniki Tier IV pojawiły się również w miniładowarkach serii SV 185 i SR 175. Mają odpowiednio 60 i 67 KM. Na wydajność pracy i dużą elastyczność jednostek wpłynęło zastosowanie turbosprężarki. Case sięgnęło także po bezobsługowy katalizator i system DOC, który umożliwia znaczną redukcję emisji spalin.

Filtr DPF pojawia się w modelach najwyższej klasy – SR 250, SV 300, TR 320 i TV 380. Tutaj w grę wchodzi już bowiem spora, 90-konna moc silników. Case zastosowało w tych maszynach wtrysk common rail i system elektronicznego sterowania ciśnieniem oleju w turbosprężarce. To pozwoliło na zoptymalizowanie mocy i jednocześnie zapewnia pracę przyjazną środowisku. W modelach SR 200 i TR 270 pojawił się z kolei silnik o mocy 74 KM, który także spełnia normę Tier IV.

 

Zmiany w ofercie silnikowej były niezbędne. Case doceniło potrzeby swoich klientów, jednocześnie pochylając się nad coraz ostrzejszymi normami odnośnie ochrony środowiska. Kompleksowe „przemeblowanie” w zakresie jednostek napędowych już teraz dało producentowi dużą przewagę nad konkurencją, która po prostu będzie musiała dopasować się do nowej, rynkowej rzeczywistości.

 

Miniładowarki Case – do ciężkich zadań

 

Sprzęt Case znany jest z bardzo dużej wytrzymałości i znakomitych właściwości transportowych oraz parametrów roboczych. Firma modernizując swoje miniładowarki nie zapomniała więc o poprawieniu również tej strony maszyn. Miniładowarki kołowe zwiększyły osiągi i obecnie radzą sobie z ciężarami o masie od 2300 do 3765 kg. Sprzęt gąsienicowy osiąga od 3720 do 4625 kg. To jedne z lepszych parametrów w klasie.

 

Zdolność operacyjna wszystkich maszyn zawiera się w przedziale od 590 do 1723 kg, a obciążenie krytyczne dla najwyższych modeli wynosi aż 3447 kg. Tradycyjnie w przypadku maszyn Case mamy możliwość zwiększenia tych osiągów poprzez zastosowanie opcjonalnych przeciwwag na tylnej części obudowy. W nowych miniładowarkach pojawiło się też podwozie Bobcat z rozstawem osi większym o 21%. Zapewnia to maszynom większą stabilność na nierównym podłożu i imponujące parametry siły odspajania oraz wysokości podnoszenia. Osiągi łyżki i ramienia są najlepsze na rynku.

 

Niezawodność konstrukcji została zagwarantowana poprzez zastosowanie wzmocnionej ramy z mniejszą liczbą ruchomych elementów. Bardzo solidne podwozie idealnie nadaje się do pracy w trudnych warunkach. Jednocześnie udało się poprawić dostęp do podzespołów wymagających okresowego serwisowania. Przechylenie kabiny do przodu zapewnia mechanikowi lub operatorowi swobodne dojście np. do filtrów. Case zadbało także o dodatkowe uszczelnienie kluczowych podzespołów.

 

Bardzo dobrze prezentuje się układ hydrauliczny. Producent zastosował specjalne sprzęgi hydrauliczne, które pozwalają wymieniać osprzęt bez użycia dodatkowych narzędzi. Operator w tym celu nie musi nawet opuszczać kabiny.

 

Komfortowe wnętrze

 

Nie możemy również pominąć kwestii zmian, jakie zostały wprowadzone w kabinach zmodernizowanych miniładowarek. Kabiny generalnie zostały powiększone i to aż o 25%. Operator ma zatem duży zapas miejsca do swobodnej pracy. Miejsce w kabinie zajmujemy za pośrednictwem szerokich drzwi. Kabina jest dobrze wyciszona i zabezpieczona przed pyleniem, nie przenosi także uciążliwych drgań.

 

W każdej miniładowarce operator ma do dyspozycji amortyzowany fotel z opcjonalnym podgrzewaniem. Duża powierzchnia przeszkleń zapewnia również doskonałą widoczność we wszystkich kierunkach. Automatyzacja pracy jest możliwa dzięki zastosowaniu mechanizmów elektrohydraulicznych. Operator może ustawić pożądaną prędkość i czułość sterowania zgodnie z własnymi upodobaniami. Opcjonalnie dostępny jest także bardzo praktyczny system samopoziomowania maszyny.

 

SiteWatch – dla większej efektywności pracy

 

Case korzystając z modernizacji swojej linii miniładowarek, wyposażyła je w swój system SiteWatch. Jest to bardzo przydatne narzędzie, które zapewnia ciągłą obserwację parametrów pracy i natychmiastową reakcję w przypadku jakichkolwiek nieprawidłowości. W sprzęcie montowane są nadajniki GPS, które wysyłają sygnał do centrali serwisowej. Ta analizuje wszystkie wskazania czujników i osiągi – również dotyczące zużycia paliwa i przepracowanych roboczogodzin. Zarządca floty ma zatem całkowitą kontrolę nad sposobem wykonywania określonych zadań i może na podstawie danych planować ewentualne zmiany.

 

System SiteWatch jest również rewelacyjnym zabezpieczeniem antykradzieżowym. Minikoparki zaopatrzone w nadajnik GPS podlegają stałej obserwacji i zarządca systemu zawsze wie, gdzie maszyna aktualnie się znajduje. Zapobiega to również nieplanowanym przestojom i podnosi efektywność pracy operatora.

 

Bez wątpienia Case wykonało kawał dobrej roboty. Zmodernizowana linia miniładowarek prezentuje się świeżo i bardzo efektownie. Co ważne – wszystkie zmiany zostały wprowadzone z myślą o potrzebach klientów. A ci na pewno to docenią, zapewniając producentowi silną pozycję w tym segmencie sprzętu budowlanego.

 

                                                                                                                                          e-maszbud.pl

 

Miniładowarki Case – dobre też można ulepszyć.
Zmiany w SR130, SR160, SR175, SR200, SV186, SV300, TR27, TR320, TV380.

REKLAMA

REKLAMA

REKLAMA

REKLAMA

REKLAMA

REKLAMA

REKLAMA

REKLAMA

REKLAMA

REKLAMA

REKLAMA

REKLAMA

REKLAMA

REKLAMA

REKLAMA

e-maszbud.pl to e-gazeta o maszynach i sprzęcie budowlanym: nowości, wiadomości, prezentacje, wydarzenia

MENU