Co łączy kamieniołom, plac budowy, drogi na Syberii i rajd Dakar? Ekstremalne warunki pracy. To naturalne środowisko dla produktu firmy Iveco, która z pełną odpowiedzialnością wysyła nowego Trakkera w najbardziej wymagające miejsca świata. My zostajemy na polskiej ziemi i sprawdzamy, jak pojazd włoskiego producenta radzi sobie na naszych budowach i wszędzie tam, gdzie liczy się ogromna wytrzymałość i niezawodność.

Iveco Trakker – zaczyna tam, gdzie inni już nie dają rady

Może od razu wyjaśnijmy, skąd we wstępie tego artykułu pojawił się rajd Dakar. Rzeczywiście, jedna z edycji tej ogromnej imprezy jest dla firmy Iveco szczególnym powodem do dumy. W 2012 roku aż trzy ciężarówki włoskiego producenta uplasowały się w czołowej szóstce rajdu w swojej kategorii. A wiemy, że nie ma świecie drugiej takiej trasy, która w równie bezlitosny sposób weryfikuje możliwości pojazdu.

Właścicieli firm budowlanych najbardziej będą jednak interesować możliwości przewozowe i trakcyjne nowego Trakkera. A tu jest naprawdę bardzo dobrze. Pojazd Iveco występuje w wielu wersjach podwoziowych – może pełnić rolę od ciężarówki, poprzez ciągnik siodłowy i wywrotkę aż do betoniarki. Szeroki wachlarz zastosowań jest przede wszystkim zasługą bardzo zaawansowanej konstrukcji. Trakker jest oczywiście oparty na solidnej ramie, która w zależności od wersji napędu (również jako 6x6 i 8x8),  jest dodatkowo wzmacniana i podniesiona. Przyglądając się tym rozwiązaniom od razu nasunęło nam się jedno skojarzenie – kamieniołom. Rzeczywiście, wyraźnie widać, że Iveco projektowało swój pojazd z myślą o najcięższych zadaniach, również terenowych. Zawieszenie zostało oparte na sprawdzonych i niezawodnych parabolicznych resorach piórowych, stabilizatorach i amortyzatorach. Do najcięższych zastosowań przewidziano resory półeliptyczne. To dodatkowo obniża koszty eksploatacji.

Wydajność jest jego wizytówką

Takker ma wiele talentów, które przydadzą się w każdej firmie budowlanej. Pora przyjrzeć się, co ta maszyna potrafi zdziałać. Za swobodny przewóz załadunku odpowiada ogromna moc drzemiąca w dwóch, bardzo nowoczesnych silnikach. Mają pojemność prawie 9 i 13 litrów osiągając moc od 310 do 500 koni mechanicznych. Uzyskiwane momenty obrotowe, odpowiednio do 1650 Nm dla mniejszych jednostek i do 2300 Nm dla silnika 13-litrowego zapewniają sprawne pokonywanie przeszkód terenowych.


Na początek zajmiemy się podwoziem dedykowanym do zabudowy betoniarki o oznaczeniu AD340T36 B. Producent umieścił w nim niemal dziwięciolitrowe serce CURSOR 9 o mocy 360 KM. Imponuje duża elastyczność jednostki wysokoprężnej – kierowca dysponuje wysoką mocą już około 1500 obrotów na minutę, a moment obrotowy 1400 Nm dostępny jest już przy 1200 obrotach na minutę.

Ma to kluczowe znaczenie dla ekonomiczności Trakkera i niskiej emisji spalin. Silnik spełnia bardzo wyśrubowane normy EURO VI. Udało się to osiągnąć dzięki unikalnej technologii Hi-SCR redukującej szkodliwe tlenki azotu. Euro VI to oczywiście wymóg we współczesnych pojazdach ciężkich, ale jedynie Iveco stosuje w tym segmencie technologię pozwalającą na rezygnację z recyrkulacji spalin (EGR). Zaletą tego rozwiązania jest niższe obciążenie cieplne silnika oraz wyższa trwałość. Dodatkowo silnik zadowala się pasywnym filtrem cząstek stałych, nie potrzeba wtedy okresowego „wypalania” filtra.

Prawdziwy powód do dumy włoskiego producenta, silnik CURSOR 13, zagościł z kolei w podwoziach AD340T41 i AD340T45 oraz w ich specjalizowanej wersji przeznaczonej pod zabudowę betonomieszarek, stąd  oznaczenie „B” tej wersji pojazdu. Tutaj mamy już do czynienia z potężną mocą wynoszącą odpowiednio 410 i 450 KM. Ta jednostka również spełnia wyśrubowane normy emisji spalin, jest bardzo elastyczna (maksymalny moment obrotowy jest tu dostępny już od 900 obrotów na minutę!) i świetnie radzi sobie z rozpędzaniem ciężkiego przecież auta. Producent zapewnia, że CURSOR 13 został stworzony z myślą o najtrudniejszych zadaniach i przyglądając się jego parametrom, musimy przyznać mu rację. Ciekawostką, która na pewno zainteresuje kierowców, jest innowacyjny sposób umieszczenia napędu rozrządu. Znajduje się on z tyłu silnika, co w połączeniu z sześcioma cylindrami i wałkiem rozrządu zamontowanym w głowicy, przekłada się na dużo niższy poziom hałasu i drgań. Zastosowanie systemu wtrysku paliwa ze wspólnej szyny (Common Rail) dodoatkowo obniża hałas. Kierowcy innych aut z pewnością będą zazdrościć.

Iveco montuje w Trakkerze dwa rodzaje skrzyń biegów – ręczną i zautomatyzowaną. Szczególnie interesującą przedstawia się klasyczna propozycja. Do wyboru mamy przekładnię 9 i 16-biegową. Ta druga, oznaczona symbolem ZF Ecosplit, została dodatkowo wyposażona w system wspomagania przełączania servo-shift. Ma on pomagać kierowcy w precyzyjnej zmianie biegów, co ma znaczenie dla płynności ruszania i obniżenia zużycia paliwa.

Skrzynia zautomatyzowana Eurotronic jest prawdziwym przyjacielem kierowcy. Ma on do dyspozycji dźwignię na kierownicy i może sam zdecydować, czy chce pracować w trybie pełnej czy częściowej automatyki. Filozofia pozostawienia wyboru człowiekowi bardzo się nam podoba.

Wspomnijmy jeszcze o kolejnym ciekawym rozwiązaniu stosowanym w Trakkerze. Jest nim dodatkowy zwalniacz hydrauliczny intarder, który w znacznym stopniu ogranicza konieczność korzystania z hamulca głównego. Jego siłą hamowania i brak elementów ciernych sprawiają, że staje się on nieoceniony w każdym kamieniołomie czy żwirowni. To w naturalny sposób przekłada się na płynność pracy i wolniejsze zużywanie się elementów hamulcowych, które przecież sporo kosztują.

Iveco Trakker – z włoskim polotem

Wspomnieliśmy o kierowcy, w takim razie musimy teraz zajrzeć do kabiny nowego Trakkera. I trzeba uczciwie przyznać – od razu widać, że mamy do czynienia z włoską konstrukcją. Uwagę natychmiast zwraca bardzo przyjemna tapicerka, której czerń łamana jest przez ciekawy wzór. Fotele są dobrze wyprofilowane i zapewniają spory zakres regulacji. Zastrzeżeń nie mamy do deski rozdzielczej – nie rozpieszcza polotem, ale ma być i jest bardzo funkcjonalna.

Kierowca nie będzie narzekać na warunki pracy. Iveco słynie z dobrego wyciszenia kabin swoich pojazdów i nie inaczej jest w przypadku Trakkera. Miłym dodatkiem jest także klimatyzacja, tempomat, nieźle wyprofilowana wielofunkcyjna kierownica i olbrzymia liczba praktycznych schowków. W zależności od potrzeb można wybrać kabinę krótką dzienną AD lub sypialną z łóżkiem– producent oznacza te modele nazwami odpowiednio HI-LAND i HI-TRACK.

Bardzo ciekawym dodatkiem, w który można wyposażyć Trakkera, jest system IVECONNECT. To swego rodzaju „centrum dowodzenia” wszystkim tym, co znajduje się na pokładzie. System pozwala sterować za pomocą 7-calowego ekranu dotykowego radiem, odtwarzaczem CD/MP3, nawigacją, urządzeniem głośnomówiącym do telefonu i, opcjonalnie, systemem telematyki do zarządzania flotą.

Bez wątpienia nowy Trakker jest bardzo udanym modelem. Iveco potwierdza, że ma swoim klientom dużo do zaoferowania, również w dziedzinie pojazdów do zadań ekstremalnych. Jeśli dodamy do tego bardzo rozsądną cenę Trakkera, możemy już mówić o ciężarówce wyznaczającej obecnie trendy w swojej klasie.

                                                                                                                                                                                                                                                                                                  e-maszbud.pl

 

Twardy, jak skała – nowy Iveco Trakker

10 października 2014

REKLAMA

REKLAMA

REKLAMA

REKLAMA

REKLAMA

REKLAMA

REKLAMA

REKLAMA


REKLAMA

 

REKLAMA

 

REKLAMA

REKLAMA

REKLAMA

e-maszbud.pl to e-gazeta o maszynach i sprzęcie budowlanym: nowości, wiadomości, prezentacje, wydarzenia

MENU