Pierwszy traktor na podwoziu gąsienicowym napędzany silnikiem parowym ujrzał światło dzienne w 1904 roku. Cztery lata później, czyli w roku 1908, firma Bucyrus wypuściła pierwszą koparkę parową z gąsienicowym układem bieżnym. Natomiast pierwszą minikoparkę firma Takeuchi wyprodukowała w 1971 roku. W Polsce na pierwsze koparki gąsienicowe musieliśmy zaczekać do 1952 roku. Tak w dużym skrócie można by przedstawić rys historyczny maszyn o podwoziu gąsienicowym.

 

 Ciężko dokonywać jakichkolwiek porównań do obecnie produkowanych maszyn, niemniej jednak warto zdać sobie sprawę, iż historia maszyn budowlanych, a co się również pośrednio z tym wiąże historia przekładni planetarnych, jest stosunkowo niedługa. W przedstawionych konstrukcjach początkowo stosowano do przenoszenia napędu głównie uproszczone reduktory jazdy, których waga i gabaryty były kilkakrotnie większe od obecnie znanych i stosowanych przekładni planetarnych. Niemniej jednak już pierwsze konstrukcje przekładni planetarnych zastosowanych w przemyśle samochodowym datuje się również na 1904 rok.

 

Przekładnie jazdy – bardzo wydajne, ale czy zawodne?

 

Obecnie przekładnie jazdy charakteryzują się małymi gabarytami oraz dużą siłą. Przykładowo przekładnia jazdy z hydromotorem do minikoparki o wadze ok 1,5 tony waży niecałe 17 kg, a ma siłę prawie 1500 Nm. Parametry te uzyskano dzięki zastosowaniu wydajnego wielotłoczkowego hydromotoru oraz właśnie odpowiedniej przekładni planetarnej.

 

W naszej pracy spotykamy się z najróżniejszymi opiniami na temat trwałości przekładni, od bardzo pochlebnych po skrajne nieprzychylne. Prawdopodobnie większość negatywnych opinii wynika z faktu małej wiedzy o koniecznych zabiegach wynikających z ich codziennej eksploatacji. Okresowa wymiana oleju w przekładni oraz kontrola wycieków powinny być standardem, a bardzo często są zaniedbywane. Zdarza się, że olej w przekładni wymieniany jest w chwili, gdy jedna strona ulegnie już uszkodzeniu.

 

W tym miejscu poruszamy kolejny bardzo istotny punkt - jaką drogę wybrać w momencie awarii przekładni? Standardowo każdy z nas chce naprawić sprzęt jak najtaniej i jest to całkowicie zrozumiałe. Dlatego też sposobem może być dorobienie zębatek, które to w pierwszej odsłonie wydaje się być tanią alternatywą. Jednakże analizując możliwość dorobienia zębatek trafiamy na pierwszą niedogodność, czyli długi okres oczekiwania na wykonanie usługi. Na tym etapie warto się zastanowić, czy przeciągająca się naprawa nie pociągnie za sobą znaczących strat finansowych?

 

Druga bardzo istotna kwestia to jakość wykonania zębatek oraz wałków przekładni. Pytanie, na które w tym momencie warto sobie odpowiedzieć, to czy nawet kilkakrotne wytworzenie określonej części robi z danej firmy producenta? Wiadomą rzeczą jest, iż standardy produkcji są dobrze strzeżone i pomimo wielu możliwości sprawdzenia materiałów, wątpliwym pozostaje fakt całkowitego skopiowania producenta. Ponadto czy jednostkowe wytworzenie przy zachowaniu takich samych standardów może być tańsze?

 

Awaria przekładni – co robić?

 

Powracając do głównego wątku, czyli awarii przekładni, od czego należy zacząć? Po pierwsze należy bardzo dokładnie sprawdzić uszkodzenia w przekładni. Mamy w tym punkcie na myśli rozebranie przekładni na części pierwsze, dokładne ich umycie, po czym dokładną weryfikację. Po tym etapie wiedząc, co tak naprawdę jest uszkodzone, możemy zapytać o części konieczne do odbudowy. W tym miejscu warto zaznaczyć, iż niektórzy producenci stawiają na dostępność określonych podzespołów przekładni (np. całych koszy satelit), podczas gdy pozostali pozostawiają do wyboru dla użytkownika cały wachlarz części przekładni. Rozwiązania te mają oczywiście swoje plusy oraz minusy. Niewątpliwym atutem całych podzespołów jest ich perfekcyjne złożenie w fabryce, przez co prawdopodobieństwo pomyłki w montażu pozostaje minimalne. Natomiast największym atutem rozwiązania dostępności prawie wszystkich części przekładni jest oczywiście ekonomia.

 

Po etapie weryfikacji i wyceny możemy przystąpić do odbudowy przekładni, która to polega na wymianie wszelkich wadliwych elementów na fabrycznie nowe. Nie oszukujmy się, odbudowa przekładni ma ekonomiczny sens tylko w przypadku częściowych uszkodzeń. W przypadku całkowitego uszkodzenia przekładni znacznie taniej jest zakupić nową przekładnię niż poszczególne jej elementy. Równocześnie pamiętajmy o mikrouszkodzeniach, które mogą zostać przeoczone podczas weryfikacji przez niedoświadczonych mechaników, a które będą miały duży wpływ na żywotność przekładni.

 

Po wymienionych etapach powinien nastąpić test przekładni. W naszej firmie przekładnie po odbudowie przechodzą kilka testów, w tym test szczelności. Następnie przekładnie są lakierowane i trafiają do ponownej eksploatacji.

 

Prawidłowa eksploatacja i wysokiej jakości serwis – gwarancja trwałości przekładni

 

Podsumowując: odbudowa przekładni jest procesem wieloetapowym, którego rezultatem ma być przywrócenie przekładni sprawności sprzed jej awarii. Warto w tym miejscu dodać, iż żadna przekładnia nie będzie sprawnie działać bez odpowiedniego oleju przekładniowego, wymienianego w odpowiednich interwałach. Przy obecnej eksploatacji maszyn oraz intensywnej jeździe zaleca się wymianę nawet co 250 MTG.

 

Pozostaje dodać kilka słów o cenie oraz dostępności wysokiej jakości części stosowanych w przekładniach. Po pierwsze, części ulegające najczęstszym awariom są zazwyczaj dostępne „od ręki” w naszym magazynie w przystępnych cenach. Dokładamy bowiem wszelkich starań, by nasze wysokiej jakości części i podzespoły były dostępne w cenach zbliżonych do ich tanich, wątpliwej jakości odpowiedników. Po drugie, niejednokrotnie można obecnie odbudować przekładnię na oryginalnych częściach taniej lub w zbliżonej kwocie jak w przypadku ich dorobienia. Równocześnie pamiętajmy, iż na powodzenie całego procesu odbudowy składa się kilka etapów, których częścią składową są wysokiej jakości części dostępne w firmie KETRAL.

 

Bartłomiej Łopata

Przekładnie jazdy - na czym właściwie polega ich odbudowa?

22 czerwca 2016

REKLAMA

REKLAMA

REKLAMA

REKLAMA

REKLAMA

REKLAMA

REKLAMA

REKLAMA


REKLAMA

 

REKLAMA

 

REKLAMA

REKLAMA

REKLAMA

e-maszbud.pl to e-gazeta o maszynach i sprzęcie budowlanym: nowości, wiadomości, prezentacje, wydarzenia

MENU