13 maja 2019

Określenie „złośliwość rzeczy martwych” wręcz idealnie pasuje do każdej maszyny budowlanej. Nawet sprzęt z najwyższej półki w końcu ulegnie awarii i zawsze następuje to w najmniej pożądanym momencie. Przyczyny są różne: wady materiałowe, trudne warunki eksploatacji, błędy użytkowe, zwykły pech. W naszej e-gazecie dużo miejsca poświęciliśmy już tym najpoważniejszym awariom, ale nie zapominajmy, że operatorzy i właściciele na co dzień zmagają się z różnymi drobiazgami, które także mogą uniemożliwić dalszą pracę. Świetnym przykładem jest tutaj uszkodzenie otworów w ramionach i łyżkach maszyn budowlanych. Jak poradzić sobie z tym problemem? Wyjaśniamy w naszym poradniku.

 

Nie zwlekać z naprawą!

 

Najważniejsze, co należy zrobić w momencie stwierdzenia uszkodzenia czy rozbicia otworów w ramionach i łyżkach, to jak najszybciej umówić się na wizytę w serwisie. Choć awaria może się wydawać błaha, to zwlekanie z naprawą zawsze będzie skutkować znacznie poważniejszymi konsekwencjami. 

 

Wbrew obiegowej opinii uszkodzenie otworów nie musi się wcale wiązać z długim przestojem:

 

- W profesjonalnych serwisach standardem jest korzystanie z mobilnych wytaczarek, które umożliwiają przeprowadzenie naprawy nawet na placu budowy, praktycznie od ręki. Z doświadczenia wiem też, że im szybciej zostanie podjęta interwencja serwisu, tym mniejszy jest koszt całej operacji. – mówi nasz ekspert Karol Stanaszek z firmy WIBAKO.
 
W przypadku małych uszkodzeń naprawa może się ograniczyć do wymiany tulejek i zastosowania nowego sworznia, co nie jest ani kosztowne, ani czasochłonne. Nie warto zatem czekać z wezwaniem serwisu, bo „maszyna jeszcze działa”. Takie zaniedbanie to gotowy przepis na większe problemy. 

 

Duże uszkodzenia: schemat postępowania

 

Jeśli okaże się, że uszkodzenie otworów w ramieniu lub łyżce jest poważne, zwykle niezbędne okazuje się napawanie całego gniazda oraz wytoczenie nowego otworu. To oczywiście oznacza znacznie więcej pracy, ale nadal nie ma tutaj tragedii.

 

Gorzej, gdy uszkodzenie jest już na tyle duże, że napawanie i tulejowanie zwyczajnie nie wchodzi w grę. Co wtedy?

 

- W takiej sytuacji niestety trzeba się szykować na wymianę całego ramienia. Przedsiębiorcy słysząc taką diagnozę często protestują i naciskają, by serwisanci jednak podjęli próbę ratowania istniejących otworów. Nie jest to jednak rozsądne podejście. Mocno uszkodzony otworów, nawet poddany prowizorycznej naprawie, grozi zerwaniem łyżki, a to już wiąże się z poważnym niebezpieczeństwem dla osób pracujących w pobliżu maszyny. – podkreśla Karol Stanaszek. 

 

Prace warto zaplanować właśnie teraz

 

Przed nami zima, a to oznacza, że sporo maszyn zostanie odstawionych na firmowe place i do magazynów w oczekiwaniu na wiosnę. Jest to idealny moment, aby przeprowadzić różne czynności serwisowe, w tym napawanie i tulejowanie otworów w ramionach i łyżkach. Warto to zrobić już w momencie stwierdzenia choćby drobnych luzów. 

 

Przeprowadzenie takich czynności serwisowych zimą daje gwarancję, że na starcie kolejnego sezonu ramię i łyżka maszyny będą w 100% sprawne, a to przełoży się na większą efektywność roboczą oraz wyższy komfort i bezpieczeństwo operatora. Stan otworów ma również wpływ na trwałość innych elementów maszyny. 

 

e-maszbud.pl

Napawanie i tulejowanie otworów w ramionach i łyżkach maszyn budowlanych

REKLAMA

REKLAMA

REKLAMA

REKLAMA

REKLAMA

REKLAMA

REKLAMA

REKLAMA

REKLAMA

REKLAMA

REKLAMA

REKLAMA

REKLAMA

REKLAMA

e-maszbud.pl to e-gazeta o maszynach i sprzęcie budowlanym: nowości, wiadomości, prezentacje, wydarzenia

MENU