13 maja 2019

Gdy Steve Jobs zaprezentował światu pierwszy model iPhone'a, niemal wszyscy pukali się w czoła. Jak to? Telefon bez fizycznych przycisków? Dziś nikt z nas nie wyobraża sobie życia bez smartfona. Wiele innowacji początkowo spotyka się ze sceptycyzmem, by w końcu wyprzeć z rynku stare rozwiązania. W branży maszyn i pojazdów budowlanych jest dokładnie tak samo, czego najlepiej dowodzi stopniowa popularyzacja żurawi samojezdnych z napędem elektrycznym.

 

Obawy o wydajność okazały się nieuzasadnione

 

Napęd elektryczny bez wątpienia budzi ciekawość, ale w dyskusji na temat jego zastosowania w ciężkich pojazdach i maszynach zawsze pada jedno pytanie: a co z wydajnością? Przedsiębiorcy, którzy mieli takie wątpliwości przed zakupem pierwszego żurawia elektrycznego, bardzo szybko się ich pozbyli. 

 

Okazuje się bowiem, że żurawie akumulatorowe, np. typu Pick&Carry, radzą sobie świetnie z przenoszeniem nawet znacznych ładunków i mają bardzo szerokie zastosowanie w przemyśle. Mogą być wykorzystywane zarówno w logistyce bliskiej, przemyśle samochodowym, papierniczym, lotniczym, spożywczym, energetycznym czy metalowym. 

 

Wystarczy zajrzeć do katalogu firmy JMG, jednego z czołowych producentów żurawi akumulatorowych, by przekonać się, że ten sprzęt może stanowić realną alternatywę dla konwencjonalnych rozwiązań. W gamie żurawi kabinowych mamy modele oferujące udźwig od 4,5 do aż 58 ton. Żurawie sterowane radiowo mogą natomiast przenosić ładunki o masie od 2,2 do 13 ton. 

 

Od tej technologii nie ma odwrotu 

 

Pytanie nie powinno brzmieć: „czy żurawie i inne maszyny z napędem akumulatorowym staną się rynkowym standardem?”, ale: „kiedy to nastąpi?” Sądząc po wynikach sprzedaży i rosnącym zainteresowaniu tą technologią można się spodziewać, że jest to kwestia bardziej lat niż dekad. 
Kolejni producenci prezentują swoje sprzęty wyposażone w napęd elektryczny. Normą staje się też wypuszczanie na rynek pojazdów i maszyn z układami hybrydowymi, a więc łączącymi zalety napędu spalinowego i akumulatorowego. To już się dzieje, nie mówimy więc o żadnej nowości czy gwałtownej rewolucji. 

 

Powszechne wykorzystanie np. żurawi akumulatorowych jest praktycznie pewne, i to z kilku powodów. Po pierwsze: coraz ostrzejsze normy środowiskowe wymuszą na przedsiębiorcach inwestowanie w modernizację parków maszynowych. Po drugie: brakuje już pola do dalszego ograniczania emisji spalin w konwencjonalnych napędach. Wreszcie po trzecie: napęd elektryczny przekłada się na konkretne korzyści dla przedsiębiorcy. 

 

O jakich korzyściach mowa?

 

Najłatwiej będzie pokazać je na przykładzie. Wyobraźmy sobie, że przedsiębiorstwo zainwestowało w nową, bardzo nowoczesną halę magazynową. Jej obsługa wymaga oczywiście używania maszyn podnośnikowych. Standardowy wózek widłowy to kiepski pomysł, ponieważ wymagałoby to zastosowania bardzo wydajnego systemu wentylacji lub otwierania okien/bram wjazdowych, co oczywiście oznacza straty finansowe (tę powierzchnię trzeba ogrzać). Dodatkowo w grę wchodzą wyśrubowane normy BHP. 

 

Przedsiębiorca ma jednak alternatywę w postaci żurawia z napędem akumulatorowym, który nie dość, że jest znacznie wydajniejszy niż wózek widłowy, to jeszcze nie generuje żadnych spalin, pracuje niemalże bezgłośnie, wjedzie w każdy zakamarek, nie uszkodzi podłogi i może pracować nawet w strefie zagrożonej wybuchem. 

 

Żurawie z napędem elektrycznym to nie tylko brak spalin, ale także, a może przede wszystkim, znakomita uniwersalność. Wspomniane pojazdy JMG mogą być wyposażone w całą gamę osprzętu zmieniającego ich przeznaczenie, jak kosze robocze, wciągarki, chwytaki podciśnieniowe do tafli szkła, widły załadowcze do podnoszenia palet, wysięgniki bocianowe i łańcuchowe, przedłużki czy nierysujące opony. 

 

Na liście zalet takich żurawi należy również umieścić kompaktowe wymiary, niezwykłą zwrotność, a także najwyższy poziom bezpieczeństwa pracy. Prym wiodą w tym modele sterowane radiowo, które umożliwiają operatorowi stanięcie w znacznej odległości od miejsca wykonywania zadania, co oczywiście eliminuje ryzyko wypadku. 

 

Podkreślmy również, że wszystkie zalety żurawi z napędem akumulatorowym są już doskonale znane polskim przedsiębiorcom. Takie pojazdy spotyka się już w firmach z branży spożywczej czy farmaceutycznej, w halach montażowych, działach utrzymania ruchu czy różnego rodzaju zakładach produkcyjnych. 

 

Podsumowując: żurawie akumulatorowe oraz inne maszyny z napędem elektrycznym prędzej czy później wyprą konwencjonalne rozwiązania, bo są od nich tańsze w eksploatacji, bardziej uniwersalne, bezpieczniejsze i przyjaźniejsze środowisku naturalnemu. Jest bardzo prawdopodobne, że ta „zmiana pokoleniowa” szybciej nastąpi właśnie w przemyśle niż chociażby w motoryzacji. 

 

Dodajmy, że oficjalnym dystrybutorem samojezdnych żurawi akumulatorowych JMG na polskim rynku jest firma LogisTech. 

 

e-maszbud.pl

Żurawie samojezdne z napędem elektrycznym - innowacja, która staje się standardem

REKLAMA

REKLAMA

REKLAMA

REKLAMA

REKLAMA

REKLAMA

REKLAMA

REKLAMA

REKLAMA

REKLAMA

REKLAMA

REKLAMA

REKLAMA

REKLAMA

REKLAMA

e-maszbud.pl to e-gazeta o maszynach i sprzęcie budowlanym: nowości, wiadomości, prezentacje, wydarzenia

MENU